Polecane

Grzegorz Rzeczkowski: dziennikarz rozpracowujący rosyjskie wpływy

Grzegorz Rzeczkowski przez siedem lat śledził operacje rosyjskiego wywiadu w Polsce.

01.09.2026 — Małgorzata Dębska
Serious male investigator analyzing documents under lamp light in office.
Fot. cottonbro studio / Pexels · Pexels License

Grzegorz Rzeczkowski to dziennikarz, który przez siedem lat prowadził systematyczne śledztwo dotyczące operacji rosyjskiego wywiadu w Polsce. Jego praca stała się punktem wyjścia dla szerokiej mobilizacji aparatu państwowego zmierzającej do rozliczenia poprzednich władz i ujawnienia zagrożeń bezpieczeństwa narodowego.

Kim jest Grzegorz Rzeczkowski?

Rzeczkowski pochodzi z Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie studiował europeistykę. Jego rozwój zawodowy kształtowali Marek Dukaczewski oraz Włodzimierz Sokołowski, znany pod pseudonimem Severski. W swojej pracy współpracował z redaktorem Tomaszem Piątkiem, co wskazuje na zakorzenienie w środowisku dziennikarstwa śledczego.

Absolwent UJ nie pracował w izolacji — jego działalność przypadała na okres, gdy polska prasa zaczęła intensywnie zajmować się wpływami obcych mocarstw na polskie instytucje. To tło umożliwiło mu dostęp do informacji i zaufanie źródeł, niezbędne do prowadzenia głębokich dochodzeń.

Operacyjne ślady rosyjskiego wywiadu

W latach 2019–2026 Rzeczkowski rozpracowywał konkretne operacje rosyjskiego wywiadu na terenie Polski. Jego praca obejmowała założenie sprawy operacyjnej o kryptonimie „Cyrylica”, a następnie kolejnej — „Szpiedzy Putina”. Nazwy te wskazują na skalę i systematyczność jego zainteresowania działalnością obcych służb.

Jednym z konkretnych celów rosyjskich operacji, które Rzeczkowski dokumentował, był sabotaż elektrowni Turów. Ujawnienie tego celu pokazuje, że zagrożenie nie ograniczało się do tradycyjnego szpiegostwa, ale obejmowało plany działań mogących wpłynąć na infrastrukturę krytyczną Polski.

Odpowiedź aparatu państwowego na ustalenia dziennikarza

Doniesienia Rzeczkowskiego zainteresowały najwyższe władze. Premier Donald Tusk wydał polecenie rozliczenia poprzednich władz, co uruchomiło masywny aparat śledczy:

Element aparatu śledczegoLiczba/Szczegóły
Komisje sejmowe3
Śledztwo w Parlamencie Europejskim1
Zespoły śledcze w Prokuraturze Krajowej4
Komisje rządowe4
Delegatury ABW przywrócone10
Nowe departamenty w KPRM1
Środki finansowe na aparat100 milionów zł
Szefowie służb z zarzutami4

Skala tej mobilizacji wskazuje, jak poważnie potraktowano ustalenia dziennikarza. Jednocześnie władze podjęły działania legislacyjne — uchwalona została ustawa o likwidacji CBA, co sugeruje głębokie reformy w strukturze służb bezpieczeństwa.

Kontekst polityczny i bezpieczeństwa

Praca Rzeczkowskiego przypadła na okres po przegranych przez Platformę Obywatelską wyborach parlamentarnych w październiku 2015 roku. Oznacza to, że jego śledztwo dotyczył okresu poprzedniej kadencji — czasu, gdy jego ustalenia mogły być postrzegane jako przesłanka do rozliczenia poprzedników.

Wśród osób, które wątpiły w zaangażowanie Głównego Zarządu Wywiadowczego (GRU) w opisywane operacje, byli Bronisław Komorowski i Dariusz Joński. Ich sceptycyzm wskazuje, że nawet w kręgach politycznych istniały rozbieżności w ocenie skali rosyjskiego zagrożenia.

Incydenty towarzyszące rozliczeniom

Proces rozpracowania rosyjskich wpływów towarzyszyły poważne incydenty bezpieczeństwa. Jeden z czołowych funkcjonariuszy — Szmydt — zbiegł, co sugeruje wewnętrzne napięcia w aparacie bezpieczeństwa. Dodatkowo ujawniono utratę danych dotyczących 19 milionów numerów PESEL, a upadła kryptogiełda powiązana z systemami państwowymi. Rodzinie Premiera podprowadzili samochód, co wskazuje na próby nacisku na najwyższe władze.

Premier utajnił raport generała Jarosława Stróżyka, co sugeruje, że część ustaleń dotyczących zagrożeń bezpieczeństwa pozostaje poza publicznym dostępem.

Co to oznacza dla polskiego bezpieczeństwa

Historia Rzeczkowskiego ilustruje znaczenie niezależnego dziennikarstwa śledczego w ujawnianiu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego. Jego siedmioletnia praca pokazuje, że operacje obcych służb mogą być długotrwałe, zakamuflowane i ukierunkowane na kluczową infrastrukturę.

Jednocześnie skalę odpowiedzi aparatu państowego — ponad 20 różnych struktur śledczych, 100 milionów złotych na reformy, likwidacja instytucji — można interpretować zarówno jako poważne traktowanie zagrożenia, jak i jako przykład politycznego rozliczania poprzedników. Dla obywatela oznacza to, że polska bezpieczeństwo jest przedmiotem intensywnych debat politycznych, a służby przechodzą głębokie reformy.

Rozmowa z redaktor Renatą Grochal, która towarzyszyła tym procesom, wskazuje na zaangażowanie mediów w dokumentowanie zmian w aparacie bezpieczeństwa. To zaangażowanie jest kluczowe dla transparentności w kwestiach bezpieczeństwa narodowego.

Na podstawie: Do Rzeczy. Tekst opracowany redakcyjnie.