Nowości Wydawnicze

„Kirkor” Przemysława Kowalewskiego: nowy kryminał ze Szczecina

Nowy kryminał Przemysława Kowalewskiego „Kirkor” łączy noc po maturze nad jeziorem z powrotem do Szczecina po latach. Sprawdź, czego możesz się spodziewać.

28.10.2026 — Małgorzata Dębska
A close-up image of an open book with visible text, showcasing turning pages.
Fot. Caio / Pexels · Pexels License

Nowy kryminał Przemysława Kowalewskiego „Kirkor” to powieść, w której przeszłość i teraźniejszość splatają się w rodzinnym mieście autora, Szczecinie. Książka została zaprezentowana podczas spotkania autorskiego z czytelnikami, które wypełniło całą salę konferencyjną.

Co dzieje się w „Kirkorze”?

Akcja powieści rozgrywa się w 2011 roku, w noc po maturze nad jeziorem Głębokim. To wydarzenie staje się punktem wyjścia dla całej fabuły. Jej główny bohater, Szymon Kowalczyk, zostaje skazany na długoletnie więzienie, a historia wraca do Szczecina po 15 latach. Dla czytelników kryminałów ten zabieg, czyli zderzenie dawnego zdarzenia z późniejszymi konsekwencjami, jest jednym z najczęściej wykorzystywanych w gatunku, bo pozwala budować napięcie wokół pytania o to, co naprawdę wydarzyło się przed laty.

Dlaczego powrót do Szczecina ma znaczenie?

Osadzenie historii w konkretnym, rozpoznawalnym mieście zmienia charakter lektury. Czytelnik z regionu może rozpoznawać miejsca i realia, a osoby spoza Szczecina dostają obraz miasta widzianego przez pryzmat zbrodni i jej skutków. Autor wraca więc do miejsca, które zna, co w polskim kryminale współczesnym nie jest regułą.

Jak „Kirkor” wpisuje się w dorobek autora?

Przemysław Kowalewski jest twórcą dwóch wcześniejszych cykli powieściowych. Nowa książka nie jest więc debiutem, lecz kolejnym krokiem w literackiej drodze pisarza, który już ma stały krąg odbiorców. Poniżej zestawienie najważniejszych danych o powieści i autorze.

ParametrInformacja
AutorPrzemysław Kowalewski (Szczecin)
Tytuł„Kirkor”
GatunekKryminał
Czas akcji2011 rok, noc po maturze
Miejsce początkoweJezioro Głębokie
Powrót akcjiSzczecin, po 15 latach
Skazany bohaterSzymon Kowalczyk, długoletnie więzienie
Wcześniejsze cykleCykl o Ugne Galant oraz cykl o Nikicie Wajdzie

Obecność dwóch wcześniejszych serii oznacza, że czytelnik znający te książki ma punkt odniesienia do stylu i tonu autora, a nowy czytelnik może sięgnąć po „Kirkora” jako samodzielną historię.

Spotkanie autorskie w hotelu Courtyard

Prezentacja odbyła się w sali konferencyjnej hotelu Courtyard w Szczecinie. Spotkanie poprowadził Krzysztof Lichtblau. Program obejmował rozmowę z autorem, panel pytań od publiczności oraz autografy i wspólne zdjęcia. Taki format pozwala czytelnikom bezpośrednio zapytać o motywy i konstrukcję fabuły, co dla wielu odbiorców kryminałów jest najcenniejszą częścią takiego wydarzenia.

Jak wspomina jeden z uczestników, podobne spotkanie z udziałem Marka Krajewskiego odbyło się trzy lata wcześniej. Pokazuje to, że szczecińska publiczność regularnie uczestniczy w spotkaniach z autorami kryminałów.

Sam autor wskazuje jako inspirację „Hrabiego Monte Christo” Aleksandra Dumasa. Ta powieść, znana z motywu zemsty i długiego, przemyślanego planowania, dobrze tłumaczy, dlaczego historia o skazaniu i powrocie po latach może przyciągać uwagę. Jak pisze w swoim materiale GS24, Przemysław Kowalewski określił „Kirkora” jako „rejs w nieznane”, co dobrze oddaje charakter książki, w której czytelnik nie zna od początku wszystkich odpowiedzi.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli lubisz kryminały osadzone w polskich realiach i historie, które zaczynają się w przeszłości, „Kirkor” jest książką warto mieć na liście. Zwróć uwagę na datę akcji i odstęp 15 lat między wydarzeniem a powrotem do Szczecina, bo to właśnie w tym przedziale kryje się oś napięcia. Jeśli znasz wcześniejsze cykle autora, łatwiej odczytasz kontekst postaci i motywów. Jeśli zaczynasz przygodę z Kowalewskim, możesz potraktować nową powieść jako punkt wejścia do jego twórczości.

Na podstawie: GS24. Tekst opracowany redakcyjnie.