Nowości Wydawnicze

Gabriela Pawlina o "Cenie milczenia": jak powstała druga powieść

Autorka kryminału "Cena milczenia" opowiada o inspiracjach, procesie pisania i emocjach stojących za drugą książką. Rozmowa z gorliczanką o mrocznym thrillerze.

Redakcja · 9 lipca 2026
An old book lies amidst ruins and decay in an abandoned building.
Fot. Dima Savin / Pexels · Pexels License

“Cena milczenia” to mroczny kryminał Gabrieli Pawliny, w którym każdy z bohaterów musi zmierzyć się z konsekwencjami swoich decyzji i milczenia. Druga powieść gorliczanki, opublikowana kilka lat po sukcesie debiutu “Trzy”, stanowi mroczną kontynuację historii rozpoczętej w pierwszej książce, choć obie dzieła można czytać niezależnie.

Jak powstała “Cena milczenia”?

Gabriela Pawlina przyznaje, że zanim napisała pierwsze słowo, znała już największy zwrot akcji w powieści. Wszystko zaczęło się od konkretnej sceny, którą zobaczył w wyobraźni — ostatecznie znalazła się w książce, choć autorka zmieniła jej miejsce w fabule i głównego bohatera. Pierwotny wydźwięk tej sceny odpowiada dokładnie zakończeniu “Ceny milczenia”.

Najważniejszym impulsem do napisania powieści były jednak prawdziwe sprawy kryminalne, którymi interesuje się autorka. To one uruchomiły jej wyobraźnię i dały punkt wyjścia do stworzenia historii. Następnie zaczęły łączyć się z wymyśloną fabułą, bohaterami i poszczególnymi scenami, które Pawlina miała już w głowie.

Tempo pracy nad powieścią

Powieść powstawała przez około pół roku — znacznie krócej niż debiut “Trzy”. Jednak porównanie nie jest całkowicie fair, bo przy pierwszej książce autorka miała więcej czasu na poprawki i dopracowywanie tekstu. Tym razem tempo było zdecydowanie większe, a “Cena milczenia” to pierwsza powieść, którą Pawlina napisała tak szybko.

Kto płaci cenę za milczenie?

Tytuł powieści sugeruje, że milczenie ma swoją cenę — ale Gabriela Pawlina nie chce zdradzać zbyt wielu szczegółów. Ujawnia jednak, że w historii każdy z bohaterów płaci jakąś cenę za swoje decyzje. Autorce zależało na tym, by wina nie była czarno-biała — by ofiara nie była wyłącznie idealna ani bezradna, a sprawca nie był zły tylko dlatego, że “tak po prostu jest”.

Każda z postaci podejmuje decyzje i w pewnym momencie musi zmierzyć się z ich konsekwencjami. Niestety nie wszyscy płacą tę cenę w równym stopniu.

Mroczna, zimowa atmosfera

Atmosfera powieści — mroczna i “zimowa” — była zaplanowana od początku, ale wynika przede wszystkim z chronologii wydarzeń całej serii. Gabriela Pawlina ma ją rozpisaną bardzo dokładnie, właściwie od momentu, w którym po raz pierwszy usiadła do pisania “Trzy”. Finał całej serii ma swoją konkretną datę, i to ona decyduje o wszystkim.

“Cena milczenia” musiała więc rozgrywać się zimą, by pewne rzeczy miały czas się wydarzyć. Dopiero potem specyfika tej pory roku zaczęła pracować na atmosferę powieści — dodała jej chłodu, ciemności i pewnego zamknięcia, które dobrze współgrają z historią.

Bohaterowie między okolicznościami a własnymi wyborami

Bohaterowie “Ceny milczenia” niewątpliwie są uwikłani w okoliczności, na które nie zawsze mają wpływ, ale ich decyzje sprawiają, że sytuacja staje się coraz trudniejsza do odwrócenia. To przerażający element powieści — w pewnym momencie czytelnik widzi, że można było zrobić coś inaczej.

Można było powiedzieć prawdę wcześniej, podjąć inną decyzję, zatrzymać się o krok przed granicą. Wtedy wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. A jednak się nie potoczyło. Właśnie na tym polega tragizm — nie tylko tej powieści, ale wielu ludzkich tragedii. Czasem jedna pozornie niewielka decyzja uruchamia ciąg zdarzeń, którego później nie da się już zatrzymać.

Emocje stojące za powieścią

Emocją, która najbardziej definiuje “Cenę milczenia” (oprócz strachu), jest złość. Gabriela Pawlina wielokrotnie podczas pisania łapała się na tym, że właśnie ją czuje — złość na bohaterów, na podejmowane przez nich decyzje, na wydarzenia oraz ich konsekwencje. Było w tym także dużo żalu, a jeszcze więcej smutku, bo pewne rzeczy nigdy nie powinny się wydarzyć, a jednak się wydarzyły.

Wiele z prawdziwych spraw, które zainspirowały powieść, autorka zmieniła — zarówno w historiach ofiar, jak i sprawców. Zależało jej jednak na zachowaniu emocjonalnego wydźwięku tych spraw: tej złości, żalu i wszechobecnej bezsilności.

Różnice między premierą “Trzy” a “Ceną milczenia”

Emocje Gabrieli Pawliny towarzyszące premierze drugiej książki różnią się znacznie od tych po debiucie. Po premierze “Trzy” była w permanentnym szoku — przez niemal cały rok nie docierało do niej w pełni, że naprawdę rozpoczęła karierę, o której marzyła od lat. Wszystko działo się trochę obok niej, jakby bała się uwierzyć, że to naprawdę jest jej życie.

Kiedy po raz pierwszy zobaczyła okładkę “Ceny milczenia”, z jakiegoś powodu wszystko nagle stało się prawdziwe. Dopiero przy tej premierze naprawdę pozwoliła sobie na radość — czuje ją bardzo głęboko. Oczywiście nadal się boi, zwłaszcza tego, jak ta historia zostanie przyjęta. Po tak dobrym odbiorze “Trzy” oczekiwania są ogromne. Ale to już inny strach — nie odbiera jej radości, tylko istnieje obok niej.

Dla kogo jest ta powieść?

“Cena milczenia” to przede wszystkim historia dla tych, którym podobało się “Trzy”. Choć konstrukcyjnie są to bardzo różne książki, “Cena milczenia” kontynuuje opowieść rozpoczętą w debiucie. To także powieść dla osób, które lubią kryminały dotykające ważnych społecznie tematów i które czasem, razem z bohaterami, zadają sobie pytanie: dlaczego to musiało się wydarzyć?

Gabriela Pawlina dedykuje ją jednak przede wszystkim wszystkim, których świat nauczył milczeć, ukrywać się i brać mniej, niż na to zasługiwali — co sugeruje, że powieść porusza uniwersalne doświadczenia związane z bezsilnością, stratą i trudnymi wyborami.

Najczęstsze pytania

Czy "Cena milczenia" można czytać bez czytania "Trzy"?

Tak, obie powieści można czytać niezależnie, choć "Cena milczenia" kontynuuje historię rozpoczętą w debiucie. Gabriela Pawlina zaplanowała całą serię z góry, znając finał każdej części.

Jak długo powstawała "Cena milczenia"?

Powieść powstawała około pół roku, znacznie krócej niż debiut "Trzy". Autorka pracowała szybciej, zagęszczając tempo narracji i zmieniając mniej tekstu niż przy pierwszej książce.

Jakie emocje definiują "Cenę milczenia"?

Głównie złość, żal i smutek. Gabriela Pawlina czuła te emocje podczas pisania, szczególnie wobec podejmowanych przez bohaterów decyzji i ich konsekwencji.

Dla kogo jest "Cena milczenia"?

Przede wszystkim dla czytelników, którym podobało się "Trzy", oraz dla miłośników kryminałów poruszających ważne tematy społeczne i zadających pytania o sens tragedii.

Na podstawie: gorlice24.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.